Międzynarodowy Dzień Walki z WZW C

Jak święto – to święto – należy je obchodzić. To obchodzę bo i Moje – walczę i chcę pomóc innym, żeby jak Ja mogli uwierzyć, że każda walka ma sens. Zwłaszcza ta o własne zdrowie i życie.

Statystyki są okrutne – według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia przeciwciała przeciwko HCV stwierdza się u około 2,8 proc. populacji. Oznacza to, że kontakt z wirusem miało ponad 185 milionów osób. Liczba chorych, to znaczy tych, u których stwierdza się obecność nie tylko przeciwciał, ale także materiału genetycznego wirusa, jest zapewne mniejsza. Jednocześnie powikłania WZW C stanowią przyczynę blisko 350 tysięcy zgonów rocznie. Specjaliści przestrzegają, iż liczba ta będzie stale wzrastać. W Polsce obecnie kontakt z wirusem miało około 350 tys. osób, a zakażonych jest około 230 tys., czyli ok. 0,6 proc. populacji kraju. Co istotne prawdopodobnie jedynie około 15 proc. zakażonych wirusem C ma świadomość własnej choroby.

Według danych NIZP PZH najwięcej nowych zakażeń rejestruje się obecnie w grupie wiekowej 44‒59 lat. Zakażenie dotyczy częściej mężczyzn niż kobiet oraz niemal dwukrotnie częściej mieszkańców miast niż wsi. Wciąż najczęściej do zakażenia dochodzi na skutek procedur medycznych (84 proc. zakażeń ma związek z zabiegami medycznymi, w tym z zabiegami stomatologicznymi), chociaż w młodszych grupach wiekowych przyczyną zakażenia może być również dożylne stosowanie narkotyków (ok. 10 proc. zakażeń) lub zabieg z naruszeniem ciągłości ciała wykonywana poza placówkami medycznymi (w salonach tatuaży, percingu czy salonach kosmetycznych – w sumie około 3 proc. zakażeń). W Polsce głównym czynnikiem ryzyka wciąż jest kontakt z opieką zdrowotną. Od 2015 roku odnotowano ogromny wzrost zakażeń w Polsce

Najważniejsza jest więc wiedza i świadomość jak możemy się zarazić a jak nie – jej brak i niska świadomość powoduje, że nie zdajemy sobie sprawy jak realne jest to zagrożenie.

Polecam poniższy spot kampanii „HCV jestem świadom”

Spot Kampanii „HCV jestem świadom”

Wszystkim chorym życzę minusów 🙂

 

 

Continue Reading

1 miesiąc za mną

Żyję jeszcze wakacjami i wspomnieniami z pięknych dni – a właśnie mija 1 miesiąc terapii i naprawdę nie wiem kiedy to zleciało – szybko chociaż nie bezboleśnie – ale do wytrzymania 🙂

Jednak od kilku dni chodzę zaniepokojona z powodu dochodzących do mnie sygnałów o niepowodzeniu terapii osób leczących się tak jak Ja i z tym samym genotypem – 3. Mimo naprawdę dobrego nastroju i optymizmu co do pozytywnego zakończenia mojego leczenia nie da się obok takich wiadomości przejść obojętnie. Rozmyślam więc, szukam informacji, czytam i dopytuję wśród ludzi, którzy posiadają wiedzę w temacie leczenia generykami. Zaczęłam poważnie rozważać przedłużenie terapii z 12 tyg do 16 lub nawet 24.

Przed rozpoczęciem leczenia i po konsultacji z dr J. podjęłyśmy obie decyzję o 12 tyg terapii – m.in. z powodu nieznacznej marskości wątroby.  Dziś po wizycie lekarskiej u dr J. podjęłam decyzję trzymania się tego co postanowiłam na początku. Nie przedłużam więc leczenia. Statystyki nie kłamią – a jeśli jak wspomniał mój dobry znajomy Pan Włodek znajdę się w tych 2%, którym się nie powiodło … 🙂 z pewnością znajdę rozwiązanie 🙂 wszak na widoku jest już EPCLUSA

Póki co jej ceny przyprawiają o nowe schorzenia typu – palpitacje serca,  bo np. W USA za 3 buteleczki leku (na 12 tygodni leczenia) zapłacimy oficjalnie 74 760 dolarów. Zgodnie z umową licencyjną za chwilę Gylead przekaże dokumentację technologiczną producentom w Indiach. Zamienników należy więc spodziewać się najwcześniej za 8 miesięcy, a bardziej prawdopodobne jest, że trzeba będzie zaczekać około roku.

Dziś zrobiłam badanie określające wysokość wiremii czyli mówiąc potocznie – jak po miesiącu terapii Pan Wirus się ma – mam nadzieję, że ma się ŹLE i jest na wykończeniu! – wynik za tydzień – trzymajcie kciuki 🙂

Continue Reading

Witaj, świecie!

Dziś po tak długim czasie określiłam genotyp wirusa – mam standardowo bonusa – genotyp 3

Dlaczego bonus? Ogólnie znanych jest 6 genotypów. Znajomość genotypu jest pomocna w określaniu sposobu leczenia. Różne genotypy mają różny rozkład geograficzny. Genotypy 2 i 3 występują u zaledwie 10-20% chorych.  W Polsce ma je jedynie 13%  – zaczynam wierzyć, że jestem wyjątkowa.

 http://player.slideplayer.pl/1/59049/data/images/img8.jpg
Continue Reading