Co jeść? Jak pracować? Aktywność fizyczna?

Każdy mój dzień od pewnego czasu poświęcam na przemyślanym odżywianiu. Dieta osoby chorej na przewlekłe zapalenie wątroby typu C również w okresie stosowania leków przeciwwirusowych jest bardzo istotnym elementem. Powinna być urozmaicona i bogata w składniki potrzebne do prawidłowego działania wszystkich narządów. Dokładnie obserwowałam jak mój organizm reagował na poszczególne produkty. W moim przypadku problemem okazał się gluten. Niektórzy chorzy nie tolerują nabiału, mięsa czy surowych owoców. Zdecydowanie muszę unikać potraw smażonych i grillowanych. Jeżeli po zjedzeniu któregoś z pokarmów czujesz się źle, to czasowo wyeliminuj go z diety – wiem, wiem… ciężko zrezygnować z wielu ulubionych przysmaków – jednak dobre samopoczucie odgrywa kluczową rolę w codziennym funkcjonowaniu.  Musiałam nauczyć się systematycznie przyjmować płyny – miałam naprawdę problem z przyjmowaniem odpowiedniej ilości.  Należy unikać słodkich soków i gazowanej wody. Ale – i tu dobra wiadomość – nie trzeba rezygnować z ulubionej kawy czy herbaty.  Podczas leczenia absolutnie nie należy pić napojów energetyzujących. I co najważniejsze żadna ilość alkoholu nie jest dozwolona w chorobach wątroby i podczas samego leczenia!  Należy pamiętać, że wszystko to, co jemy, „idzie” przez wątrobę, razem z sub­stan­cjami szko­dli­wymi, a nawet z bakteriami.

20160828_163741
Aktywność fizyczna jest jednym z najważniejszych elementów dobrego zdrowia i samopoczucia. Nigdy nie byłam typem sportowca 🙂 przeciwnie – chyba mam „alergię” na sport 😉
Lubię czasami iść na basen czy na spacer. To wszystko. Na szczęście właśnie z powodu osłabienia i pewnych zagrożeń mogących wyniknąć ze zbyt dużego wysiłku fizycznego należy w umiarkowany sposób narażać się na wysiłek. Spacery, bieganie, nieurazowe sporty i przebywanie na świeżym powietrzu – to podstawa. Podczas leczenia często obserwuję obniżenie formy fizycznej i gorszą tolerancję wysiłku ale z tego powodu nie zrezygnuję z pływania a dostosuję aktywność do sił. Są dni, szczególnie teraz w trakcie leczenia, podczas których nawet najmniejszy wysiłek jest nie do pokonania. Leżę wtedy i … – ćwiczę głowę 🙂 czytam i oglądam dobre filmy. Staram się nie złościć a przeczekać ten czas.
 img_20160918_220148
Nie chciałam, aby choroba czy leczenie eliminowały mnie z życia zawodowego. Jest różnie. Dziś 18 dzień kuracji – infekcje trochę się ciągną a za tym idzie kolejna moja nieobecność w pracy. Liczę, że moja wiedza, umiejętności i doświadczenie są nadal cenione w moim miejscu pracy. Kontakt z ludźmi i aktywność zawodowa są bardzo ważne dla ludzi z przewlekłą chorobą. Każdy z nas powinien realnie ocenić swoje możliwości zdrowotne względem wykonywanego zawodu. Wszak zdrowie najważniejsze 🙂

Polecamy Ci także:

2 komentarze

    1. Asiu można – ale z umiarem. Nie każdy jest takim mocarzem jak Ty😊 a doskonale wiemy, że nadmierny wysiłek jest ryzykowny ze względu na żylaki przełyku które nam zagrażają
      Cieszę się z twojej siły i energii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *